poniedziałek, 30 marca 2015

Powitanie

Zaparkowałam przed domem. Wynoszenie wszystkich moich pakunków pozostawiłam sobie na jutro. Dziś byłam ogromnie zmęczona, marzyłam o szybkiej kąpieli i spaniu. Otworzyłam drzwi, rzuciłam klucze na stolik, kurtkę odwiesiłam na wieszak. Idąc do łazienki zaczęłam ściągać już z siebie poszczególne części garderoby. Weszłam do łazienki w samej bieliźnie i stanęłam jak zamurowana.
- Cześć kochanie- mężczyzna uśmiechnął się piorunująco- nie wiedziałem, że już wróciłaś.
- Andi?- patrzyłam na niego jak na zjawę.
Mężczyzna przyglądał mi się mając ze mnie niezły ubaw. Rozłożył ramiona i wykonał jednoznaczny gest.
- Andi!- podbiegłam do niego i wtuliłam się w jego nagie ciało- Jak ja się za Tobą stęskniłam!
- Vice versa kochanie- pogładził mnie po plecach.
- Co się stało, że już wróciłeś?- spojrzałam mu w oczy.
- Wszyscy już wróciliśmy, musieliśmy skrócić nasz pobyt bo mamy badania antydopingowe pojutrze- wzruszył ramionami. Przechylił głowę w bok- Ale nie zajmujmy się teraz takimi sprawami.
Pocałował mnie powoli i delikatnie. Dłonie przesunęłam na jego brzuch, gładząc idealne ciało. Mężczyzna pogłębiał pocałunek, a ja z każdą chwilą coraz bardziej mu się poddawałam. Chwile bez niego były dla mnie bez sensu, a czułam, że teraz pragnę go całą sobą. Andreas przycisnął mnie do siebie mocno, jego dłonie powędrowały na moje łopatki. Czułam jak odpina mi stanik, który po chwili spadł na podłogę. Uśmiechnęłam się półgębkiem, delikatnie przygryzłam jego wargi. Do diabła z moją grzecznością, przecież kiedyś muszę się tego oduczyć. Mężczyzna oderwał się ode mnie i zmierzył moje prawie nagie ciało.
- Może prysznic?- uśmiechnął się powalająco. Zgodziłabym się na wszystko co by mi zaproponował byleby był ze mną, przy mnie, obok mnie. Kiwnęłam głową. Złapał mnie za dłoń i poprowadził w stronę prysznica. Nagle coś mi się przypomniało. Wyrwałam dłoń i pobiegłam do przedpokoju, ze spodni wyciągnęłam swój telefon i wysłałam krótkiego sms'a do Agi. Wróciłam z powrotem do łazienki zamykając za sobą dokładnie drzwi.
- Jestem teraz cała Twoja- puściłam mu oczko. Mężczyzna przyciągnął mnie do siebie, objął w pasie i popatrzył w oczy.
- Jesteś teraz taka piękna- wymruczał. Zaczął całować mnie po szyi, odgięłam ją w bok poddając się przyjemnym dreszczom, które rozchodziły się po moim ciele.
Ściągnęłam swoje majteczki, a on bokserki i weszliśmy pod prysznic. Chłodna woda z ciepłem jakie czułam od środka dawało piorunujący efekt. Andi nałożył sobie na dłoń trochę żelu i zaczął rozmasowywać go po moim ciele. Z uśmiechem obserwowałam jego ruchy. Wodził dłonią od moich ud, poprzez biodra, plecy, brzuch zatrzymując się na piersiach. Nie chciałam być dłużna i zrobiłam dokładnie to samo. Ogromną przyjemność sprawiało mi dotykanie jego cudownego ciała. Mężczyzna przycisnął mnie do ściany całując, czułam każdy jego mięsień i nie tylko. Po naszych ciałach błądziły strugi spadającej wody.
- Andi- szepnęłam gdy obdarzał mnie małymi pocałunkami na linii obojczyków.
- Cii...- spojrzał na mnie z nieukrywaną miłością. Zakręcił wodę i otworzył kabinę. Chwycił za ręcznik i owinął mnie nim.
Poszliśmy do sypialni. Zrzuciłam z siebie ręcznik i weszłam pod kołdrę mimo to było mi okropnie zimno. Schowałam się pod nią po same uszy. Andi zaśmiał się i położył obok mnie, przysunął się blisko mnie i objął ramieniem przyciągając do siebie. Położyłam głowę na jego nagim torsie. Zamknęłam oczy i pomyślałam, że tak mogłabym już zostać przy nim na zawsze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz